ALBANIA – PIĘKNA NIEZNAJOMA

Andrzej Pasławski – fotograf, reporter, miłośnik Bałkanów, które – jak sam mówi – ma we krwi i organizmie, gościł 28 stycznia w progach naszej uczelni z wykładem dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku.

Żyłkę wędrownika i pasję do zwiedzania wyniósł z domu rodzinnego. Na swej drodze życiowej spotkał kobietę równie zakręconą i od tego czasu wspólnie podróżują, fotografują i dzielą swe pasje.Te geny przekazali swym córkom, które stały się towarzyszami wszystkich rodzinnych wypraw. Plonem zamiłowania do podróży i pasji fotografowania jest mnóstwo zdjęć z wojaży, wiele spotkań podróżniczych na ogólnopolskich festiwalach podróżniczych, niezliczona ilość wykładów w placówkach kultury i ośrodkach dydaktycznych, wystawy fotografii. Niejednokrotnie jego slajdowiska otrzymywały nagrody i wyróżnienia. Od kilkunastu lat przemierza Bałkany (i nie tylko) w poszukiwaniu pięknych terenów, ciepła i wypoczynku, poznając historię i dzień dzisiejszy tego rejonu, który zafascynował go tak bardzo, że wraca tam co roku.

Szukając miejsc dziewiczych, spokojnych i niebanalnych poznał Chorwację, Czarnogórę, Bośnię, Serbię i kraje ościenne. Zatoczył swoistą „bałkańską pętlę” i trafił do Kosowa oraz Albanii, którą przemierza z rodziną od wielu lat – tu spełniły się jego marzenia o ciszy, spokoju, nieskażonej cywilizacją przyrodzie. Albania jest krajem, w którym można znaleźć wszystko: niezmierzone góry, przepiękne kaniony, dzikie plaże, zapierające dech widoki. Na szczęście przyroda broni się tam jeszcze i to wszystko nie jest dostępne „na wyciągnięcie ręki”.

Opowieścią „ALBANIA – piękna nieznajoma” Andrzej Pasławski pokazał ten ciągle mało znany kraj owiany złą sławą, przez kilka dekad odizolowany od reszty świata; kraj będący bodaj ostatnią tajemnicą XXI-wiecznej Europy – jako rejon przepięknej przyrody, przyjaznych ludzi i miejsce bezpieczne dla chcących tam podróżować. Podróżnik zaprezentował Albanię turystyczną i Albanię niedostępną. Ponieważ podróżuje samochodem terenowym, dociera tam, gdzie nie spotkamy przez wiele godzin żywej istoty, gdzie piękno przyrody niezmącone jest obecnością człowieka, a pokonanie 70 kilometrów to czasem 9-godzinne zmagania z terenem. W Albanii był ponad dwudziestokrotnie, przemierzył w tym kraju (powierzchnią zbliżonym do województwa mazowieckiego) kilkanaście tysięcy kilometrów gładkich dróg oraz totalnych bezdroży, spotkał wielu wspaniałych i życzliwych ludzi, wśród których ma wielu znajomych.

Z reporterską swadą, poprzez żywą i potoczystą narrację gęsto ilustrowaną fotografiami, podróżnik zaraził słuchaczy tym regionem. Przepiękne zdjęcia i żywe słowo, a przede wszystkim wielka wrażliwość i wiedza wywarły duże wrażenie. Wielu słuchaczy zainteresował pomysł zorganizowania wyprawy do najciekawszych terenów „Wrót Bałkanów”, jak zwano dawniej Albanię.