COVID-19:  Czy praca w turystyce jeszcze ma sens?

Wydawała się jedną z najdynamiczniej rozwijających się branż i z roku na rok generowała coraz większe zyski. Turystyka – bo o niej mowa – brutalnie zderzyła się z nową, post-covidową rzeczywistością i zmuszona została do przedefiniowania zasad obsługi klientów. Czy to jednak oznacza, że koronawirus zwiastuje zmierzch tego sektora? Oczywiście nie. Turystyka wraca – i to w pięknym stylu.

Kwarantanna, lockdown i inne ograniczenia w przemieszczaniu się sprawiły, że jak nigdy wcześniej zatęskniliśmy za podróżami. Wielu z nas obiecywało sobie, że gdy tylko granice zostaną ponownie otwarte, od razu udamy się na wakacje. I faktycznie coraz częściej tak się właśnie dzieje. Aktualny turysta jest jednak bardziej ostrożny, zwraca uwagę na bezpieczeństwo sanitarne w środkach transportu oraz hotelach, ale za swój komfort jest w stanie zapłacić więcej. Dla branży oznacza to ogromne szanse, które można wykorzystać – pod warunkiem oczywiście, że będziemy w stanie dostosować się do nowych realiów.

Owe nowe realia wymagają nowych kompetencji. I choć branża ponownie zaczyna zatrudniać, nie każdy ma szansę otrzymać wymarzoną posadę. Właściciele bazy noclegowej wymagają od potencjalnych pracowników odpowiedniego przeszkolenia, a od managerów umiejętności w zarządzaniu obiektami w zaostrzonych warunkach sanitarnych. Wiele uczelni wyższych oferuje specjalne kursy, które pomagają w nabyciu odpowiednich kompetencji i to one często decydują o tym, czy dany kandydat wyróżni się na tle konkurencji.

Eksperci podkreślają, że w kontekście nowych zagrożeń cywilizacyjnych, większego znaczenia nabierze także turystyka kameralna, która skupia się na bardziej indywidualnych potrzebach turystycznych. Na zatrudnienie w branży będą więc mogły liczyć także osoby obdarzone kreatywnością, posiadające zdolność doskonałej obsługi klienta oraz potrafiące organizować wyjazdy „szyte na miarę”.